Piątek, 12 marca 2010 godz.21:21
sobota, 09 stycznia 2010 19:58
Uwaga, otwiera nowe okno. DrukujNapisz e-mail

Z dniem 11 grudnia 2009 r., Freien Arbeiter und Arbeiterinnen Union - Berlin (FAU-B) zostało w praktyce zdelegalizowane jako związek zawodowy. Wyrok został wydany przez Sąd Okręgowy dla miasta Berlina (Landgericht Berlin) bez odrębnego posiedzenia. FAU-B nie została nawet poinformowana o tym, że spółka Neue Babylon GmbH, która jest w stanie sporu zbiorowego z FAU-B, wszczęła przeciwko organizacji postępowanie sądowe. Wyrok sądu nie tylko pozbawia FAU-B praw organizacji związkowej w kinie Babylon, ale również odmawia w ogóle organizacji, prawa do nazywania się związkiem zawodowym!
FAU-B i członkowie tej grupy pracujący w kinie Babylon od czerwca 2009 r. walczyli o porozumienie zbiorowe w sprawie warunków pracy. Choć kino Babylon jest utrzymywane z budżetu państwa, płace w nim były bardzo niskie, a prawa pracowniczych zupełnie nie przestrzegano. Duża część pracowników przyłączyła się do FAU-B. To była pierwsza tak duża sprawa pracownicza dla stosunkowo małej organizacji, jaką jest FAU-B. Sprawa stała się głośna nie tylko w Berlinie, ale w całych Niemczech.
Opinia publiczna była pod wrażeniem zaangażowania anarcho-syndykalistów w spór zbiorowy, skutecznej kampanii bojkotu, która odbiła się szerokim echem w mediach i stopnia zaangażowania samych pracowników (co jest rzadkością w Niemczech). Gdy nacisk stał się zbyt silny dla szefów i nie dało się już dłużej unikać negocjacji, zainterweniowali politycy i wielki związek zawodowy ver.di (część federacji związków zawodowych głównego nurtu, DGB). Rozpoczęto negocjacje z kierownictwem, mimo że ver.di nie miało prawie żadnych członków wśród załogi kina i nie dysponowało żadnym mandatem, by działać w ich imieniu. Pracownicy zostali w ten sposób wykluczeni z procesu negocjacji.
Jak się okazało, związek ver.di, oraz politycy i kierownictwo kina porozumieli się, w celu odsunięcia FAU-B od negocjacji i spacyfikowania sytuacji w kinie. Pracownicy i FAU-B nie pozwoli sobie zamknąć ust. Kino Babylon zareagowało wytoczeniem sprawy w sądzie, a związek ver.di rozpoczął negatywną kampanię mającą na celu oczernienie FAU-B. Najpierw zabroniono bojkotu, jednego z głównych środków nacisku FAU-B. Następnie podważono zdolność FAU-B do negocjowania porozumień zbiorowych (w Niemczech jest to warunek konieczny do legalnego prowadzenia sporu pracowniczego). W tym samym czasie, wytoczono przeciw FAU-B inne sprawy sądowe związane ze swobodą wypowiedzi. Ale FAU-B nie zrezygnowało z walki. Doprowadziło to do ostatniej decyzji sądu, która właściwie zakazuje FAU-B występowania jako związek zawodowy.
FAU-Berlin od dawna stoi na stanowisku, że każdy spór o warunki pracy – nawet najmniejszy – dotyczy nie tylko lepszych warunków pracy, ale także swobody zrzeszania się. Od 1933 r., w Niemczech nie było radykalnych związków ani radykalnego ruchu syndykalistycznego. Federacja związków zawodowych DGB cieszy się obecnie praktycznym monopolem (według modelu korporatystycznego) i wspiera się na precedensach sądowych. To sprawia, że niezależnym związkom jest niezwykle trudno rosnąć w siłę. Istniejące związki zawodowe nie promują decentralizacji i samoorganizacji, nie ma również żadnej ochrony prawnej dla oddolnych działań pracowników. Skromna akcja FAU-B pokazała, że niezależne działania związkowe są jednak możliwe w Niemczech. Wielkie związki zawodowe i politycy najwyraźniej przestraszyli się, że tego typu protesty mogą się rozprzestrzenić jak ogień, co nie byłoby po ich myśli. W tym kontekście należy widzieć zakazanie FAU-B działalności związkowej.
Wobec związków, który wchodzą na drogę sporu zbiorowego, nie będąc oficjalnie uznanymi związkami, przewidziane są srogie konsekwencje prawne. Już dwukrotnie grożono FAU-B grzywną w wysokości 250 tys. euro lub karą więzienia. Z prawnego punktu widzenia, FAU-B nie może już nigdzie działać jako związek zawodowy. Niemieccy anarcho-syndykaliści zostali więc jeszcze raz zakazani, po raz pierwszy od 1914 i 1933 r.
Decyzja sądu jest tym bardziej skandaliczna, że doszło do niej w przyspieszonym trybie bez żadnych przesłuchań. Nie pozwolono nawet FAU-B przedstawić swojego stanowiska. Prawdopodobnie, wiąże się to z faktem, że w Niemczech każda organizacja może zgodnie z prawem nazwać się związkiem zawodowym, a władze chciały zadziałać w sposób jednostronny. Choć Republika Federalna Niemiec podpisała konwencje z Międzynarodową Organizacją Pracy (ILO), mają one w praktyce małe znaczenie, gdyż to wielkie centrale związkowe ściśle współpracują z pracodawcami i narzucają innym związkom sposób działania.
Działania prawne nie zostały jeszcze zakończone, po kolejnym wyroku sądu podtrzymującym pierwotny wyrok, złożona została kolejna apelacja. Należy przy tym pamiętać, że potrzymanie precedensowego wyroku sądu może zostać wykorzystane przeciwko innym sekcją Freien Arbeiter und Arbeiterinnen Union. Jednocześnie mając na uwadze realia polityczne w Niemczech jest jasne, że władze, będą nadal próbować blokować rozwój niezależnych związków zawodowych.
Działania podjęte przeciwko związkowcom z Freien Arbeiter und Arbeiterinnen Union, muszą budzić naszą sprzeciw! Nie można ich interpretować inaczej niż jako próbę ograniczenia prawa pracowników do zrzeszania się i walki o swoje prawa! Również w Polsce zarówno rząd jak i organizacje pracodawców, czy też duże centrale związkowe, co jakiś czas starają się forsować pomysł zmian w prawie, mających utrudnić funkcjonowanie mniejszych związków zawodowych. Takie działania to nic innego jak chęć potrzymania status quo, kosztem prawa pracowników do skutecznej walki o swoje prawa.
DOMAGAMY SIĘ ZAPRZESTANIA REPRESJI WOBEZ ZWIĄZKOWCÓW Z FREIEN ARBEITER UND ARBEITERINNEN UNION – BERLIN !
SOLIDARNOŚĆ NASZĄ BRONIĄ !

Poznańska Komisja Międzyzakładowa OZZ Inicjatywa Pracownicza
Federacja Anarchistyczna – sekcja Poznań

Oceń artykuł:
( 0 oceniających )
poniedziałek, 21 grudnia 2009 23:13
Uwaga, otwiera nowe okno. DrukujNapisz e-mail
W dniu 22 grudnia ma dojść na forum Rady Miasta do debaty i ewentualnego uchwalenia budżetu Miasta Poznania na rok 2010. Zarówno forma przeprowadzonych konsultacji społecznych i dyskusji nad budżetem, jak również jego struktura wydatków i priorytetów, budzi nasz głęboki sprzeciw.

Trzeba przede wszystkim stwierdzić, iż z momentem przedłożenia, nieuzgodnionego i nie- przedyskutowanego społecznie projektu budżetu, nie zaplanowano żadnej otwartej dyskusji nad jego założeniami. Krótki okres czasu od przedstawienia projektu do chwili zwołania budżetowej Rady Miasta, nie pozwolił nawet na konkretne przeanalizowanie budżetu w komisjach Rady. Wielostronicowy projekt nie doczekał się też żadnej syntetycznej i przyjaznej formy. Istnieją zatem wszelkie powody, aby twierdzić, iż nie tylko „statystyczny” mieszkaniec/mieszkanka Poznania, ale nawet radni mają co najwyżej wyrywkową orientację w temacie budżetu. Od dawna ten kuriozalny mechanizm uchwalania budżetu działa tak samo. Tymczasem w przypadku tego dokumentu przesądza się, często na wiele lat do przodu, o tym na jakie cele będą wydawane pieniądze z kasy miejskiej.


Oceń artykuł:
( 1 oceniający )
środa, 30 września 2009 19:02
Uwaga, otwiera nowe okno. DrukujNapisz e-mail
IP w zakładach Cegielskiego wydała oświadcznie następujacej treści: Obecne zwolnienia w HCP są niczym innym jak lokautem. Dyrekcja zakładu nie licząc się z obowiązującym prawem, z zasadami które sama przyjęła, zwalniana 500 robotników. W odpowiedzi na to ogłaszamy początek kampanii w obronie miejsc pracy. Demonstracje, bojkot i strajki będą naszą odpowiedzią na obarczanie pracowników kosztami kryzysu.

Ustawicznym naciskiem na władze chcemy doprowadzić do sytuacji, że wreszcie zaczną się one liczyć ze zwykłymi pracownikami. Że dostrzegą nie tylko rachunek zysków i strat, ale  ludzi i ich potrzeby.


Oceń artykuł:
( 0 oceniających )
środa, 26 sierpnia 2009 21:02
Uwaga, otwiera nowe okno. DrukujNapisz e-mail
Dziś miało się odbyć w Wojewódzkim Urzędzie Pracy spotkanie przedstawicieli Urzędu, władz wojewódzkich, zarządu HCP S.A. i związków zawodowych na temat sytuacji w Cegielskim. Inicjatywa Pracownicza zapowiedziała pod Urzędem pikietę. Organizatorzy w związku z tym odwołali naradę.

Naszym celem było wyrażenie sprzeciwu wobec likwidacji miejsc pracy. Nie chcieliśmy dopuścić, aby spotkanie posłużyło władzy i prezesowi Cegielskiego, do mydlenie oczu Poznaniakom i pracownikom firmy na temat ewentualnej dla nich pomocy. Nasze stanowisko jest jasne. Przede wszystkim chcemy zachowania miejsca pracy.  Jeżeli jednak do zwolnień dojdzie żądamy, aby pracowników HCP potraktować nie gorzej niż stoczniowców, którym specjalna ustawa z 2008 roku gwarantowała odpowiednie odprawy.


Oceń artykuł:
( 2 oceniających )
piątek, 26 czerwca 2009 16:44
Uwaga, otwiera nowe okno. DrukujNapisz e-mail
Związek Zawodowy Inicjatywa Pracownicza apeluje do członków IP, naszych sympatyków oraz wszystkich tych, którym nie jest obojętna obrona praw pracowniczych, związkowych i prawa do strajku, o finansowe wsparcie funduszu obrony Marcela Szarego. Pieniądze te zostaną przeznaczone na dalszą obronę prawną Szarego i ewentualnie innych aktywistów zwolnionych za działalność związkową.

Nr. konta:
OZZ Inicjatywa Pracownicza, Górecka 154, 61-424 Poznań
57 9043 1070 2070 0042 8758 0001
"Darowizna na pomoc prawną"


Oceń artykuł:
( 0 oceniających )
wtorek, 23 czerwca 2009 12:26
Uwaga, otwiera nowe okno. DrukujNapisz e-mail
Dziś sąd rejonowy w Poznaniu wydał wyrok uznający Marcela Szarego, przewodniczącego Komisji Międzyzakładowej związku zawodowego Inicjatywa Pracownicza przy HCP i delegata załogi do prac w zarządzie HCP, winnym organizacji i kierowania nielegalnymi strajkami w zakładach H. Cegielski – Poznań SA. Wyrok ten jest kolejnym przejawem represjonowania ruchu związkowego w Polsce. Wykorzystuje się państwowy aparat wymiaru sprawiedliwości: policję, prokuraturę, sądy do pozbywania się i uciszania niewygodnych działaczy związkowych.

Z drugiej strony te same instytucje przejawiają swoją daleko idącą opieszałość w ściganiu winnych łamania praw związkowych i wykazują wyjątkową łagodność nawet wówczas, kiedy gwałcone są konstytucyjne prawa do tworzenia związków zawodowych. Od grudnia 2004 roku 24 razy działacze Inicjatywy Pracowniczej byli zwalniani z pracy za założenie związku zawodowego lub działalność związkową. Ostatnim takim przypadkiem było zwolnienie pod koniec kwietnia br. troje członków Komitetu Założycielskiego IP w poznańskiej firmie DAD Polska (nielegalność tego działania potwierdziła Państwowa Inspekcja Pracy). Szykanom podawani są nie tylko przedstawiciele IP, ale także innych związków zawodowych. W ostatnim czasie (5 lat) miało miejsce przynajmniej kilkadziesiąt udokumentowanych przypadków drastycznego złamania wolności związkowych i prawa do strajku.


Oceń artykuł:
( 0 oceniających )
środa, 27 maja 2009 14:16
Uwaga, otwiera nowe okno. DrukujNapisz e-mail
Władze Poznania rozpoczęły nową kampanię pod szyldem know-how. Teraz okazało się, że wiedzą jak pozbyć się żebraków z ulic naszego miasta. Obsesyjne przywiązanie do czystości, charakteryzujące autorytarne rządy, nakazuje włodarzom naszego grodu posprzątać ulice już nie tylko z psich kup, ale także z „ludzi-odchodów”, nie wpisujących się w ekonomiczne rygory neoliberalizmu, oraz wystawiających na szwank drobnomieszczańskie poczucie estetyczne.

O co w tym przedsięwzięciu, czy jak wolą władze miasta, przedsiębiorstwie, chodzi? Bynajmniej nie o pomoc, lecz usunięcie z widoku przy jednoczesnym zbiorowym napiętnowaniu wszystkich wyciągających rękę po „nie swoje pieniądze”: od romskiej dziewczynki, dla której żebranie stało się jedyną szansą jako takiego przeżycia, przez grającego na ulicy punka, po schorowanego człowieka, który nie może utrzymać się z renty w wysokości 487 zł. - wszyscy wygodnie wepchnięci do jednego worka z napisem „cuchnący żebracy z wyboru”.

Zaprzęgnięto zatem agencje reklamowe i PRowe, aby wbiły nam, Poznaniakom, raz na zawsze do głowy, że osoby żebrzące robią to z wyboru, a nie z ekonomicznego przymusu. Podobnie też mamy do czynienia z bezdomnymi z wyboru (to teza prezydenta  Frankiewicza, jeszcze przed upadkiem z konia). Jesteśmy przekonani, że to tylko wstęp do naukowej próby udowodnienia opinii publicznej, że np. 1000 rodzin w Poznaniu co roku oczekujących na eksmisje wybrało swój los; 1,7 mln. bezrobotnych w kraju, znalazło się w swoim tragicznym położeniu z własnej nieprzymuszonej woli, podobnie jak setki milionów osób na całym świecie próbujących przeżyć za mniej niż dwa dolary dziennie. Gdyby dobrze policzyć to 80% ludzkości z własnej woli upiera się, aby żyć poniżej godnych standardów - w poniżeniu i upokorzeniu.


Oceń artykuł:
( 6 oceniających )
środa, 13 maja 2009 11:35
Uwaga, otwiera nowe okno. DrukujNapisz e-mail
Przy okazji demonstracji, jaka odbyła się w obronie skłotu Rozbrat w dniu 9 maja br., z ust przedstawicieli władz miasta (przede wszystkim Macieja Frankiewicza) padły po raz kolejny słowa, że miasto proponuje Kolektywowi Rozbrat lokal i dostęp do pieniędzy.

Chcielibyśmy stwierdzić stanowczo, że ze strony władz miasta nie została nigdy sformułowana (czy na łamach prasy, czy w bezpośredni sposób) żadna konkretna propozycja dotycząca lokalu dla Kolektywu Rozbrat.

Oświadczamy również, że Kolektyw Rozbrat nie jest zainteresowany pomocą w uzyskaniu jakichkolwiek publicznych środków finansowych. Tę sprawę stawialiśmy jasno od samego początku, także podczas spotkania z wiceprezydentem Frankiewiczem, które odbyło się na Rozbracie. Gwoli ścisłości dodajmy, że miasto nigdy nie sprecyzowało, jak ta pomoc finansowa miałaby wyglądać.


Oceń artykuł:
( 0 oceniających )
czwartek, 07 maja 2009 16:27
Uwaga, otwiera nowe okno. DrukujNapisz e-mail
Rektor Marciniak w zamieszczonym na stronie internetowej UAMu okolicznościowym tekście pisze: „Do dziś naszemu Uniwersytetowi przyświecają te cele, które leżały u podwalin jego powstania, odzwierciedlone w słowach jednego z założycieli: 'Ziszczają się marzenia i tęsknoty pokoleń, wolność polityczno-państwowa staje się naszym udziałem, a równocześnie w myśl szczytnej pamięci o zasadach ojców naszych, że wolnym może być tylko naród światły, jedna z pierwszych trosk odradzającej się Polski to troska o światło dla narodu.' ”

My jako studenci pytamy: w jaki sposób objawia się na naszej i wszystkich pozostałych polskich uczelniach dążenie do edukowania światłych, krytycznych jednostek? Coraz bardziej skomercjalizowane, podporządkowane dyktatowi kapitału i wymogom neoliberalnych gospodarek oraz zaniżające standardy edukacyjne wskutek wymogów reformy bolońskiej uniwersytety, z roku na rok coraz mniej zasługują na noszone przez siebie miano. W trudach wywalczone w 1956 przez ówczesne senaty i rektorów zniesienie stalinowskiego dwustopniowego podziału studiów, obecnie zostało wycofane przy aprobacie władz większości uczelni, ze szkodą dla wszystkich studentów podczas gdy przyjęcia postanowień z Bolonii odmówiła część najlepszych uczelni w Europie, m.in. Oxford. Każdy z uczestników dzisiejszej uroczystości powinien zadać sobie pytanie: jakie działania zostały powzięte przez senaty uczelni, by przeciwdziałać tym procesom.


Oceń artykuł:
( 0 oceniających )
czwartek, 07 maja 2009 15:31
Uwaga, otwiera nowe okno. DrukujNapisz e-mail
Dyrekcja HCP S.A. celowo prowadzi politykę dezinformacji przedstawiając mediom, a za ich pośrednictwem załodze i całej opinii publicznej, coraz to nowe koncepcje „ratowania” zakładów Cegielskiego. Sprowadzają się one przede wszystkim do powtarzania tezy o konieczności zwolnienia różnych grup zawodowych w HCP S.A. lub cięcia wynagrodzeń.

Stanowisko Komisji Międzyzakładowej OZZ Inicjatywa Pracownicza przy HCP S.A., 7 maja 2009 r.


Dyrekcja HCP S.A. celowo prowadzi politykę dezinformacji przedstawiając mediom, a za ich pośrednictwem załodze i całej opinii publicznej, coraz to nowe koncepcje „ratowania” zakładów Cegielskiego. Sprowadzają się one przede wszystkim do powtarzania tezy o konieczności zwolnienia różnych grup zawodowych w HCP S.A. lub cięcia wynagrodzeń. W 2009 roku najpierw ukazały się informacje prasowe o konieczności zwolnienia „białych kołnierzyków”, niedługo potem w prasie pisano jednak o zwolnieniach pracowników produkcyjnych i wreszcie pojawiła się informacja, że zwolnień nie będzie, ale zostanie wprowadzony czterodniowy tydzień pracy, co oznaczałoby cięcia pensji o ok. 20%. Wszystkie te informacje przedstawiane były jako pewniki i wszystkie ostatecznie okazały się nieprawdziwe.


Oceń artykuł:
( 0 oceniających )

Strona 1 z 3

Reklama
Reklama

Nadchodzące wydarzenia

Reklama

Najnowsze informacje

Porozumienia w Cegielskim nielegalne

Zobacz więcej

Dziś część związków zawodowych działających przy HCP S.A. podpisała porozumienia w sprawie nowych zasad wynagradzania i premiowania pracowników Cegielskiego, co w praktyce oznacza zgodę na  [ ... ]


Starsze informacje