Piątek, 12 marca 2010 godz.00:31
wtorek, 20 stycznia 2009 13:39
Uwaga, otwiera nowe okno. DrukujNapisz e-mail
16 sierpnia 2007 polscy żołnierze w Afganistanie ostrzelali jedną z wiosek - Nangar Khel. Zginęło ośmiu cywilów, w tym kobiety i dzieci. Polacy przedstawili pierwotnie wersję wydarzeń, jakoby zostali zaatakowani przez partyzantów. "Tabilowie nie noszą mundurów, wtapiają się w cywilów. Wciągnęli naszych żołnierzy do wioski właśnie po to, by padli zabici. Teraz mogą mówić 'Przyjechali najeźdźcy i zabijają' "1 Tak pod koniec sierpnia ub.r. relacjonowali prasie przyczyny ostrzału wioski polscy generałowie, kiedy z kilkudniowym opóźnieniem sprawa wypłynęła na wierzch. Okazało się, że okoliczności wydarzeń wyglądały zupełnie inaczej. Cywile zostali zabici w wyniku celowego ostrzału, a polskich żołnierzy oskarżono o popełnienie zbrodni wojennych.


Oceń artykuł:
( 3 oceniających )
niedziela, 01 czerwca 2008 12:07
Uwaga, otwiera nowe okno. DrukujNapisz e-mail

"(...) Duża część władzy efektywnego działania, która niegdyś znajdowała się w rękach nowoczesnego państwa, przenosi się dziś do - wymykającej się politycznej kontroli - globalnej (i pod wieloma względami eksterytorialnej) przestrzeni. Tymczasem polityka, a więc możliwość decydowania o kierunku i celach działania, nie potrafi operować skutecznie na poziomie planetarnym, gdyż - tak jak wcześniej - pozostaje lokalna. Nieobecność politycznej kontroli przemienia świeżo wyzwolone siły w źródło głębokiego i zasadniczo niemożliwego do oswojenia lęku, podczas gdy niedostatek polityki czyni istniejące jeszcze instytucje polityczne, ich inicjatywy i przedsięwzięcia, coraz mniej istotnymi z punktu widzenia życiowych problemów obywateli państw narodowych, przyciągając, coraz mniej ich uwagi. Te dwa powiązane ze sobą skutki owego rozwodu (władzy i polityki) zachęcają państwowe instytucje do przerzucenia, przenoszenia lub (by posłużyć się modnym ostatnio pojęciem politycznego żargonu) "subsydiowania" coraz większej liczby pełnionych przez państwo funkcji. Te porzucone przez państwo funkcje stają się szybko placem zabaw dla notorycznie kapryśnych i nieprzewidywalnych sił rynkowych i/lub pozostawia się je prywatnej inicjatywie i trosce jednostek. "(1)


Oceń artykuł:
( 4 oceniających )
sobota, 24 listopada 2007 12:02
Uwaga, otwiera nowe okno. DrukujNapisz e-mail
16 sierpnia polscy żołnierze w Afganistanie ostrzelali jedną z wiosek. Zginęło ośmiu cywilów, w tym kobiety i dzieci. Polacy przedstawili pierwotnie wersję wydarzeń, jakoby zostali zaatakowani przez partyzantów. "Tabilowie nie noszą mundurów, wtapiają się w cywilów. Wciągnęli naszych żołnierzy do wioski właśnie po to, by padli zabici. Teraz mogą mówić 'Przyjechali najeźdźcy i zabijają' "1 Tak pod koniec sierpnia relacjonowali prasie przyczyny ostrzału wioski polscy generałowie, kiedy z kilkudniowym opóźnieniem sprawa wypłynęła na wierzch. Okazało się, że okoliczności wydarzeń wyglądały zupełnie inaczej. Cywile zostali zabici celowo, a polskich żołnierzy oskarżono o popełnienie zbrodni wojennych. Proces toczy się przed sądem wojskowym w Poznaniu.

Oczywiście to nie pierwszy raz kiedy w Afganistanie z rąk okupantów giną cywile. Jeden z najtragiczniejszych, ujawnionych przypadków, miał miejsce w 2003 roku. Żołnierze USA za oddział talibów wzięli strzelających w powietrze na wiwat weselników. W wyniku nalotu zginęło wówczas kilkadziesiąt osób. W marcu 2007 roku zaatakowani amerykańscy komandosi "wpadli w panikę i podczas ucieczki przed rzekomą zasadzką - jak relacjonowała prasa - przez kilka kilometrów taranowali cywilne samochody strzelając na oślep. Zginęło kilkunastu cywilów, a kilkudziesięciu zostało rannych."2 Cywilnych ofiar w Afganistanie przybywa. Rocznie szacuje się ich na około 1,5 do 2 tysięcy. Nieporównywalnie więcej jest ich w Iraku.3


Oceń artykuł:
( 3 oceniających )
wtorek, 27 lutego 2007 14:47
Uwaga, otwiera nowe okno. DrukujNapisz e-mail
Dwa procent dorosłych mieszkańców naszego globu posiada tyle, co ponad połowa wszystkich gospodarstw domowych. Tak podział na bogatych i biednych przedstawia raport instytutu badawczego ONZ.

Bogactwo jest skoncentrowane w krajach Ameryki Północnej i Europy oraz w Japonii i Australii. Tam znajduje się 90 proc. tego, co posiada cała ludność świata. Te drastyczne nierówności znane są od dawna. Jednak ta przepaść pogłębia się z roku na rok i obszary biedy dominują. Na dnie znajduje się 18 krajów w Afryce i dwa w Azji - Wschodni Timor i Afganistan. W tych krajach PKB na głowę wynosi 500 - 900 dolarów. Natomiast 20 najbogatszych państw to 16 europejskich, dwa północnoamerykańskie oraz Australia i Japonia (26.800 - 55.100 dolarów PKB na jednego mieszkańca).


Oceń artykuł:
( 2 oceniających )
poniedziałek, 20 marca 2006 12:57
Uwaga, otwiera nowe okno. DrukujNapisz e-mail

Dokładnie pięć lat temu, 20 marca 2003 roku w Poznaniu, podobnie jak w tysiącach miast na całym świecie odbyła się milcząca demonstracja. Była to chyba jedyna w historii Poznania manifestacja, której datę wyznaczono w Waszyngtonie. To właśnie tam zapadła decyzja o agresji zbrojnej na Irak.

Mimo trwającej od wielu miesięcy, nie mającej precedensu w historii, masowej mobilizacji ludzi na całym świecie, milionowych marszów protestacyjnych, akcji obywatelskiego nieposłuszeństwa itd. wojnie nie udało się zapobiec.


Oceń artykuł:
( 2 oceniających )
wtorek, 01 czerwca 2004 13:39
Uwaga, otwiera nowe okno. DrukujNapisz e-mail
Jesteśmy ruchem wymierzonym w militaryzm i biedę. Rozdajemy darmowe wegetariańskie lub wegańskie posiłki wszystkim, którzy chcą jeść. Korzenie naszej inicjatywy sięgają 1980 roku, kiedy to w Stanach Zjednoczonych odbywały się liczne protesty antynuklearne.

Jedno z haseł, jakie w owym czasie pojawiły się na ulotkach i transparentach, a także na murach, sklepów z bronią, brzmiało: "Więcej wydawajmy na produkcję żywności - mniej na produkcję broni". Jak wyliczyli ówcześni anty-militaryści, suma pieniędzy wydana na całym świecie w ciągu jednego tylko tygodnia na zbrojenia wystarczyłaby do wyżywienia całej ludzkości przez cały rok. Tak zrodziła się idea rozdawania jedzenia jako formy protestu wobec bezsensu wydawania ogromnych pieniędzy na broń (zabijanie), gdy wielu ludzi głoduje. Inicjatywę nazwano krótko i wymownie: "Food Not Bombs", Jedzenie Zamiast Bomb.


Oceń artykuł:
( 3 oceniających )
Reklama
Reklama
Reklama

Najnowsze informacje

Oświadczenie w sprawie oskarżeń wobec demonstrantów

Zobacz więcej

W związku z pojawiającymi się nieprawdziwymi lub jednostronnymi oskarżeniami wysuwanymi przeciwko uczestnikom demonstracji na MTP jaka odbyła się 8 marca chcieliśmy wyrazić nasze stanowisko.

P [ ... ]


Starsze informacje