Anarchia, tak jak ja ją rozumiem, to skłonność do takiego myślenia i działania, które próbuje rozpoznać struktury władzy i dominacji, domaga się, by wykazały swoją prawomocność, a jeśli nie może tego zrobić, stara się władzę ominąć.
Noam Chomsky
Jarosław Urbański beznasWiosną 2010 roku, roku wyborów prezydenckich i samorządowych, na podświetlanych reklamach wielkoformatowych można było przeczytać hasło: „Bez nas politycy są bez szans”. Sugerowało ono w jednoznaczny sposób, jakie jest faktyczne pochodzenie władzy w naszym systemie politycznym: bez finansów, bez marketingu, bez reklamy i budowy wizerunku, nikt ubiegający się o miano przedstawiciela narodu, nie odniesie sukcesu. Problem tkwi jednak w tym, czy uzależniony od tych czynników reprezentant, faktycznie jest delegatem całego społeczeństwa, czy też tylko niektórych jego grup, które mogą i potrafią zapewnić mu elekcję. Z tych mankamentów demokracji przedstawicielskiej zdawali sobie sprawę zarówno starożytni, jak i współcześni Grecy: pierwsi stosując w wyborze na niektóre stanowiska losowanie, drudzy wychodząc po prostu na ulicę.
Burt Green tiananmenNikt nie może dać się oszukać, że rząd Chińskiej Republiki Ludowej nie traktuje poważnie rocznic masakry. Już ponad sześć tygodni przed piętnastą rocznicą krwawego stłumienia protestów na Placu Tienanmen przez Chińską Armię Ludowo-Wyzwoleńczą (ChALW) – oraz masowej rzezi tych, którzy stawiali opór w robotniczych przedmieściach Pekinu – trzy matki ofiar zabitych w tym czasie zostały prewencyjnie chwilowo aresztowane. Krótko potem dr Jiang Yan Yong, znany na świecie z ujawnienia groteskowej nieudolności rządu w zwalczaniu kryzysu wywołanego przez SARS(1), został zatrzymany w związku z publicznym odwoływaniem się do żalu wyrażonego przez Yang Shangkuna (jednego z filarów centralnego rządu utworzonego w 1989 r. po wydarzeniach na Tienanmen) dotyczącego „Incydentu 6/4”(2) oraz żądaniem ponownej oceny przeszłych wydarzeń. Zwolniono go dopiero po dwóch miesiącach „reedukacji” i nacisków, aby odwołał swoje stanowisko. Liu Xiaobo, znany chiński krytyk społeczny, został także zatrzymany i dotąd nie wyszedł na wolność. Władze są z pewnością zaniepokojone, jednak nie tylko one mają ku temu powody.

M.M. służba zdrowiaMinisterstwo Zdrowia sporządziło i opublikowało na swojej stronie projekt "Zmiany ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz ustawy - Kodeks pracy". Zakłada on objęcie kobiet w wieku 25- 59 lat badaniami mającymi na celu wykrycie raka szyjki macicy, a kobiet w wieku 50 - 69 lat badaniami diagnostycznymi wykrywającymi raka piersi. Badania mają być finansowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia oraz pracodawców.

rozbrat.org bolonia stopDziś  na skutek zachęt do dyskusji nad zmianami w wyższej edukacji można odnieść wrażenie, że kształt wyższych studiów w przyszłości jest kwestią otwartą. Z niepokojem zauważamy jednak, że kształt dyskusji oraz szereg zmian wprowadzanych już na wyższych uczelniach sprawia, że rozmowa o przyszłości szkolnictwa wyższego jest tylko formalnością, bo kierunek reform został już wyznaczony. Ostatnie wystąpienia minister Barbary Kudryckiej, raporty Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich i Ernst&Youyng – Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową nie pozostawiają wątpliwości, że ten kierunek to komercjalizacja procesu nauczania i zwiększanie biurokratycznych i dydaktycznych obciążeń dla pracowników nauki. Wiedza ma stać się produktem – ładnie opakowanym, łatwostrawnym i szybko zbywalnym. Temu służą bezrefleksyjnie przywoływane rankingi uczelni, nierzadko oparte na standaryzowanych kryteriach, które nie odzwierciedlają rzeczywistej wartości pracy naukowej i dydaktycznej. Temu służy wprowadzany w całej Europie przy olbrzymim sprzeciwie środowiska naukowego i pomimo coraz liczniejszych protestów studenckich proces boloński.  

Manuel Ferreras-Tascón W cieniu tragedii doszło do najazdu wojsk amerykańskich na Haiti. W ramach eksportu neoliberalnej rewolucji. Waszyngton utrudniał pomoc międzynarodową, "ustawiając" listę szlachetnych ofiarodawców. Media przemilczały wsparcie krajów źle widzianych przez USA.

W środę 20 stycznia wyspę Haiti nawiedził kolejny wstrząs sejsmiczny o sile 6.1 w skali Richtera. To już 70. i najmocniejsze tąpniecie od katastrofy 12 stycznia, gdy ziemia zatrzęsła się z siłą 7.1 w skali Richtera, a świat Haitańczyków zawalił się. Żołnierze amerykańscy dopilnują, by powstał nowy – szyty na miarę oczekiwań Waszyngtonu, nie mieszkańców wyspy.

Już w kilka godzin po katastrofie rozpoczął się amerykański desant. Cztery helikoptery wylądowały w ogrodach pałacu prezydenckiego i blisko setka żołnierzy opanowała centrum władzy na wyspie. Druga grupa kontroluje lotnisko. Zawaliła się wieża kontrolna, więc o tym który samolot ląduje, decydowali Amerykanie. Dawano priorytet siłom powietrznym USA. Więcej niż 8 maszynom z pomocą humanitarną odmówiono zgody na lądowanie.

Jarosław Urbański Mijają dwa lata odkąd Platforma Obywatelska zdobyła władzę. Gdyby wnioskować z większości publikowanych w mediach sondaży i komentarzy, formacja ta w dalszym ciągu jest popierana przez zdecydowaną większość społeczeństwa. Celem niniejszego artykułu jest próba odpowiedzenia na pytanie: czy faktycznie poparcie dla PO nie maleje? Czy to prawda, że ani liberalna polityka ekonomiczna rządu w dobie światowego kryzysu, ani afery w rodzaju „hazardowej” i „stoczniowej” nie zdołały nadszarpnąć społecznego zaufania do PO?  Na czym polega fenomenem obecnej partii rządzącej? W mojej analizie posłużę się wynikami sondaży preferencji partyjnych prowadzonych i publikowanych przez CBOS.

Scenariusze utraty władzy

Analizując wyniki badań preferencji wyborczych można zauważyć, iż poparcie dla danej formacji politycznej, która akurat przejęła władzę w wyniku wyborów parlamentarnych, układa się podobnie we wszystkich dotychczasowych przypadkach (czyli po roku 1989). Kiedy porównamy pierwsze 24 miesiące rządów PO, Prawa i Sprawiedliwości (PiS), Akcji Wyborczej Solidarności (AWS) czy wreszcie Sojuszu Lewicy Demokratycznej i Unii Pracy (SLD + UP), zauważymy, iż najpierw „obóz władzy” cieszył się zdecydowanym poparciem, większym nawet od tego, jakie otrzymał w samych wyborach, a następnie zaczął następować szybszy lub wolniejszy spadek popularności i wreszcie na końcu tej drogi stała polityczna porażka lub nawet klęska.

rozbrat.org Jak należy obchodzić się z łatwopalnym materiałem? Izolować, unikać gwałtownych ruchów, nie dopuszczać do kontaktu z potencjalnymi zapalnikami... Tak najchętniej poradziłoby sobie polskie państwo i społeczeństwo z tzw. “kwestią mieszkaniową”, czyli niezręcznym problemem tych, których już nie stać na opłacanie czynszu, a przecież “gdzieś podziać się muszą”. Gdzie? Najlepiej poza granicami miast, a przynajmniej z dala od lepszych dzielnic i bezpiecznych (bo strzeżonych) osiedli.

I raczej też nie w starych kamienicach, które dobrze się sprzedają na wolnym rynku. Zabieg dość trudny logistycznie, bo mówimy potencjalnie o jakiś 17% społeczeństwa - na tyle szacowana jest przez GUS liczba osób żyjących na poziomie kwalifikującym się do opieki społecznej. Jest to, co prawda, wciąż demokratyczna mniejszość, ale czy na tyle nieistotna, żeby móc zepchnąć ją na margines?

Rafał Górski 7 czerwca część obywateli naszego kraju uda się do lokali wyborczych, by kreślić krzyżyki na kartach do głosowania, a polityczni komentatorzy po raz kolejny nazwą tę czynność świętem demokracji.

Powstaje jednak zasadnicze pytanie, czy rzeczywiście istota demokracji polega na ograniczonym i sporadycznym dopuszczaniu obywateli do głosu. W Polsce, podobnie jak w innych państwach demokracji parlamentarnej, każdy radny i poseł postępuje zgodnie z zasadą mandatu wolnego, czyli nie ma zobowiązań wobec swoich wyborców. Gdyby słuchał sugestii mieszkańców swego okręgu, to jego postępowanie byłoby niezgodne z konstytucją RP. Poseł nie musi więc realizować tego, co ogłosił w kampanii wyborczej, a opinia wyborców nie ma dla niego żadnej mocy prawnej. Świat kampanii wyborczych, zaciekłych bojów międzypartyjnych, zacietrzewionych dziennikarzy i zagorzałych obrońców partyjnych sloganów – jakby nie był barwny i krzykliwy – nie jest tym miejscem, w którym szary wyborca uzyska istotny wpływ na politykę. Odwołać posła obywatelom nie wolno. Pozostaje tylko wiara w dobre intencje kandydata na posła. To nic, że dobre intencje mogą nie wystarczyć do reprezentowania wyborców, skoro zgodnie z konstytucją poseł „reprezentuje cały naród”. Nie oznacza to wcale, że odbywają się jakiekolwiek konsultacje ze wspomnianym „narodem”. Podobno chodzi o to, żeby przedstawiciel starał się wydedukować wolę narodu zgodnie z własnymi przekonaniami i sumieniem.

rozbrat.org Wydawać się może, iż pewne pojęcia na stałe odeszły do lamusa. A jednak w sprzyjających okolicznościach potrafią powracać niczym bumerang. Tak też jest, z odgrzewanym i odgrzebywanym pojęciem – „bezdomności z wyboru”.

W poprzednim ustroju służyło ono, za dobre uzasadnienie, na istnienie w systemie „powszechnej szczęśliwości”, „dobrobytu” i „realnego socjalizmu”, osób bez dachu nad głową. Zwano ich więc „niebieskimi ptakami”, „cyganami”, czy właśnie „bezdomnymi z wyboru”. Od tak sobie postanowili, nie korzystać z dobrodziejstw socjalnych gwarantowanych przez państwo, wybierali rolę „marginesu społecznego” – przyciemniając tym samym, kryształowy obraz „socjalistycznej ojczyzny”.

rozbrat.org Kolejna odsłona w teatrze kapitału. Nowe logo Poznania, które zaprezentowano wczoraj, jednoznacznie wskazuje na coraz szybciej postępujące przekształcanie się miasta w korporację . Hasło "Poznań, miasto know-how" to kolejny przejaw merkantylnego podejścia do zarządzania tym jakże złożonym organizmem, a kosztująca prawie 3 mln złotych kampania reklamowa "marki Poznań" dobitnie pokazuje, jak bardzo elity tego miasta wyalienowane są od reszty społeczeństwa.

Wciąż powtarza się, jak mocno "Poznań stawia na sport", lub jak wspiera rozwój kultury. Jednak wszystkie te wydarzenia o charakterze "niekomercyjnym" są tylko otoczką dla załatwiania czysto komercyjnych interesów. Przy okazji festiwalu Malta mówi się o "rynku teatralnym". Kiedy Lech Poznań awansował do pucharu UEFA, pierwszą informacją, jaka pojawiła się w mediach, było to, ile miasto lub klub na tym zarobi. Sport i kultura już od dawna stały się po prostu lukratywnym biznesem. Ich uprzedmiotawianie dla celów promocyjnych firmy "Poznań sp. z o.o." staje się coraz bardziej widoczne.

Polska i świat

Zdjęcie rozbrat.org

Independent: Solidarność to anarchosyndykalistyczny zryw

W 30 rocznicę powstania Solidarności brytyjski dziennik The Independent opublikował artykuł Neal Ascherson, który stwierdza że z dzisiejszej perspektywy zapomina się, że związek ten był ruchem anarchosyndykalistycznym,. Był ...

News | 31 sierpnia 2010

Więcej...

Cykle literackie

Zdjęcie rozbrat.org

Korpus paziów (1)

Najgorętsze pragnienie mego ojca spełniło się. Znalazło się na koniec w Korpusie Paziów jedno wolne miejsce, zanim doszedłem wieku, powyżej którego już nie przyjmowano do Korpusu. Macocha odwiozła ...

Kropotkin | 6 czerwca 2010

Więcej...
Reklama
Reklama
Reklama

Najnowsze informacje

  • 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4

Intersquat Festiwal w Berlinie

Świat | 29 sierpnia 2010 | Komentarze

Zdjęcie rozbrat.org

INTERSQUAT – Festiwal od 10 do 19 września 2010 w Berlinie INTERSQUAT - Festiwal samodzielnej, wolnej organizacji, miejsce analizy i wymiany różnych pomysłów i projektów, spotkań i nawiązywania kontaktów, rozwijania wspólnych wizji i szukania wspólnych rozwiązań. Zainspirowani organizowanymi w przeszłości INTERSQUAT- festiwalami w wielu różnych miejscach świata, chcemy ...

Więcej...

Solidarność z anarchistycznymi zakładnikami Iranu

Ruch wolnościowy | 27 sierpnia 2010 | Komentarze

Zdjęcie rozbrat.org

25 sierpnia na skłocie Rozbrat odbyło się spotkanie związane ze sprawą przetrzymywania w więzieniu przez władze Iranu amerykańskich działaczy ruchu anarchistycznego i antywojennego Shane Bauer, Sarah Shourd i Josh Fattal. Jak podają media głównego nurtu 31 lipca 2009 r. trójka amerykańskich działaczy po przekroczeniu granicy iracko-irańskiej została zatrzymana przez władze ...

Więcej...

No Border Camp w Brukseli

Świat | 26 sierpnia 2010 | Komentarze

Zdjęcie rozbrat.org

W dniach 25 września – 3 października 2010 r. odbędzie się w Brukseli No Border Camp, czyli Obóz Antygraniczny. Idea wolności bez granic, równego traktowania każdego człowieka i swobody przemieszczania oraz osiedlania się jednoczy ludzi na całym świecie. Ludzi, którzy nie mogą patrzeć na represje wobec tych, którym nie dane było ...

Więcej...

Dwoje działaczy IP w Radzie Pracowników HCP

Poznań | 24 sierpnia 2010 | Komentarze

Zdjęcie rozbrat.org

23 sierpnia odbyło się w zakładach Cegielskiego głosowanie do siedmioosobowej Rady Pracowniczej. Wygrał je Eugeniusz Poczta, a Inicjatywie Pracowniczej przypadły łącznie dwa miejsca. Porażkę poniosła Solidarność. Pierwsze glosowanie odbyło się 23 lipca, jednak z uwagi, iż nie zdołano przekroczyć 50-procentowego progu frekwencji, wyniki były niewiążące. Powtórka ...

Więcej...

W poznańskim DAD walka trwa

Poznań | 9 sierpnia 2010 | Komentarze

Zdjęcie rozbrat.org

W końcu udało się i po ponad 2 latach okradania i oszukiwania pracowników, na terenie zakładu DAD Polska w Poznaniu powstał długo oczekiwany Fundusz Socjalny. W roku od zwolnienia członków związku zawodowego Inicjatywa Pracownicza i tak udało się osiągnąć wszystkie postulaty, o które walczyli pracownicy z DA...

Więcej...
  • Alterinfo
  • Oficyna Trojka
  • Komentarze

Strajk generalny w Grecji

foto: Tomasz Grzyb (zobacz więcej)

Ludzie pracy: Rybacy w Maroku


foto: paspartoo (zobacz więcej)

Translate page

Belarusian Bulgarian Chinese (Simplified) Croatian Czech Danish Dutch English Estonian Finnish French German Greek Hungarian Icelandic Italian Japanese Korean Latvian Lithuanian Norwegian Portuguese Romanian Russian Serbian Spanish Swedish Ukrainian