Wy zabierzecie nam nasz skłot, my zabierzemy wam miasto! “69” na Rozbracie

  • piątek, 22 maj 2009
W sobotę 16 maja na Rozbracie odbył się pokaz filmu „69” reżyserii Nikolaja Viborga opowiadającego o wydarzeniach związanych z ewikcją skłotu Ungdomshuset w 2007 r. W projekcji towarzyszył nam sam reżyser, który chętnie odpowiadał na pytania widzów filmu.Film ten jest wyjątkowy z wielu względów, Nikolaj oraz filmująca wspólnie z nim Ditte byli jedynymi osobami, którym pozwolono nagrywać życie wewnątrz Ungdomshuset tuż przed ewikcją, zdjęcia, które można zobaczyć w filmie są bardzo unikalne, są tam kadry z wewnątrz budynku podczas samej ewikcji, pokazujące od środka m.in. wyburzanie ściany przez policyjny sprzęt. Obrazy pokazane w filmie dokumentują ostatnie sześć miesięcy istnienia kopenhaskiego Domu Młodzieży, od momentu ogłoszenia ostatecznego wyroku odnośnie sprzedaży budynku sekcie Faderhuset (Dom Ojca) w sierpniu 2006 do jego ewikcji 1 marca 2007 oraz kilka miesięcy po jego wyburzeniu gdy podjęto decyzję o oddaniu aktywistom nowego budynku (w grudniu 2007).

Film był wyjątkowo ciekawy dla nas na Rozbracie z wiadomych względów – nasza przyszłość na działce przy ul. Pułaskiego jest nadal niepewna, mimo że nasza sytuacja prawna różni się znacząco od układu, jaki zaistniał w Kopenhadze, nie można było nie zauważyć pewnych uderzających podobieństw.

Wiele kwestii rozjaśnił nam Nikolaj, który bardzo szczegółowo i wyczerpująco odpowiadał na nasze pytania. Okazało się, że tak jak w przypadku władz Poznania, politykom z Kopenhagi zależy również tylko na wspieraniu komercyjnego rozwoju miasta, kosztem niszczenia biedniejszych dzielnic, zaniedbywania kultury niezależnej i gentryfikacji na niespotykaną skalę. Kopenhascy skłotersi w walce o swój dom podkreślali, że nie chodzi im tylko o ich własną sprawę, ale ogólnie o zawłaszczanie publicznej przestrzeni w mieście przez kapitał. Brzmi znajomo?

Wydarzeń po ewikcji niewielu trzeba przypominać – trzy dni bezustannych zamieszek na ulicach, największa akcja policji w historii Danii, około tysiąca zatrzymanych, ogromne dziury w budżecie miasta, wielotysięczne demonstracje... to wszystko doprowadziło do tego, że Rada Miasta ugięła się pod żądaniami skłotersów. Jednak obydwie strony poniosły dość poważne koszty.

My zadawaliśmy sobie ciągle pytanie: czy historia Kopenhagi kogokolwiek czegokolwiek nauczyła? Czy rzeczywiście musi dojść do eskalacji przemocy na ulicach żeby do kogokolwiek dotarły argumenty dyskryminowanych mniejszości?

Mówiliśmy, że przecież w Polsce niemożliwe jest, aby takie zamieszki miały miejsce – odpowiedź na nasze wątpliwości zamknęła nam na chwilę usta ze zdziwienia: „W Kopenhadze przed ewikcją Ungdomshuset policja ostatni raz użyła gazu łzawiącego w 1993 roku...”.

/M./


Ludzie czytają....

Ataki na protesty kobiet. Prawica chce terroru.

29-10-2020 / Kontrola społeczeństwa

W trakcie środowych demonstracji Strajku Kobiet, w kilku miastach doszło do ataków zorganizowanych grup mężczyzn na protestujące kobiety. Byli to...

Koniec z przemocą mężczyzn i budowaniem politycznego kapitału na…

29-10-2020 / Aktywizm

Nie zgadzamy się na to, aby w walce o nasze prawa to mężczyźni przejmowali głos. Nie zgadzamy się na to...

O socjalny strajk kobiet

28-10-2020 / Aktywizm

Po sześciu dniach protestu i Strajku Kobiet coraz częściej słyszy się w liberalnych mediach utyskiwania na „radykalizację nastrojów”. Na to...

Biznesmeni skapitulowali. Ogrody i Rozbrat, póki co, bezpieczne.

18-11-2020 / Poznań

Pseudo spółka DAREX próbuje przejąć Rozbrat i okoliczne ogrody działkowe stanowiące część Klina Zieleni, który dotlenia Poznań. W ciągu roku...